Aplikuj


Paulina B.

Kraj pobytu: USA
Data pobytu: 10.11.2016

Dokładnie cztery miesiące temu spakowałam swoją walizkę i wyruszyłam tak naprawdę w nieznane. Czternastogodzinnym lotem otworzyłam nowy rozdział w swoim życiu. Przyznam nie było łatwo rozstać się ze znajomymi i rodziną, która jest dla mnie wszystkim. Jednak ekscytacja i pragnienie czegoś nowego było większe.

Dokładnie cztery miesiące temu spakowałam swoją walizkę i wyruszyłam tak naprawdę w nieznane. Czternastogodzinnym lotem otworzyłam nowy rozdział w swoim  życiu. Przyznam nie było łatwo rozstać  się ze znajomymi i rodziną, która jest dla mnie wszystkim. Jednak ekscytacja i pragnienie czegoś nowego było większe.

Pierwszy przystanek – NY! I „Orienation” czyli mix ludzi z całego świata, którzy pragną spełnić swoje marzenia. Szczerze mówiąc były to dwa pracowite dni. Każdy z nas starał się przyswoić jak najwięcej wiedzy: panujących obyczajów, jak najlepiej zajmować się dziećmi oraz udzielania pierwszej pomocy. Oczywiście zwiedzanie tego pięknego miasta, to jedna z najlepszych rzeczy. Nowy Jork tętniący życiem, jest jedną z tych rzeczy, które warto zobaczyć na własne oczy.

Kolejny przystanek, tym razem na cały rok –słoneczna Georgia! Moja nowa rodzinka przywitała mnie na lotnisku z wielkimi uśmiechami i bukietem pięknych kwiatów. Nigdy nie zapomnę tego momentu. Widzieć ludzi po raz pierwszy, tak naprawdę obcych ludzi, ale głęboko w środku wiesz, że będą twoją drugą rodziną. I tak się stało! Jenny i Chris to świetni ludzie, którzy starają się jak najmocniej bym czuła się jak u siebie. Wspólne imprezy rodzinne czy wyjścia z dzieciakami zbliżają nas do siebie. Szczerze, to już nie wyobrażam sobie życia bez moich kochanych chłopców.

Dwa wulkany energii, które odmieniły moje życie. Codziennie budzę się z uśmiechem mogąc obserwować to jak przez te 4 miesiące mojego pobytu się zmienili, jak cieszą się z najmniejszych rzeczy. To naprawdę daje wiele motywacji do pracy! ;) Mogę śmiało powiedzieć , że jest to „Perfect Match”! Czuję, że Suwannee to moje miejsce. Miejsce do którego pasuje i z którego nie chce wyjeżdżać! 

 

 

Cześć tu Paulina, jedna z laureatek zeszłorocznego konkursu dla maturzystów. Wysyłam pozdrowienia z ciągle słonecznej Atlanty – mojego drugiego domu! Jeśli dalej zastanawiasz się czy skorzystać z tak ogromnej szansy to nie wahaj się ani minuty dłużej! Pobyt w USA i praca jako AuPair to dla mnie spełnienie marzeń jak i ogromna szansa na rozwój, bo kto może wpisać sobie coś takiego w przyszłe CV? Jest to ogromna szansa na zdobycie doświadczenia, poznania wielu nowych ludzi z całego świata, doświadczenia innej kultury, innych obyczajów. Dla mnie osobiście jest to czas sprawdzenia się, uzależnienia się i udowodnienia sobie, że jestem silna. Bo szczerze mówiąc taki wyjazd wymaga wiele odwagi i sił, by zostawić dotychczasowe życie za sobą i przeprowadzić się daleko od domu. Oczywiście w każdej chwili możecie zrezygnować i wrócić, co jest wielkim plusem tego programu. Jednak powiem wam szczerze, że po tych 5 miesiącach tu spędzonych poważnie zastanawiam się nad przedłużeniem mojego pobytu o kolejny rok.

Przez ten czas poznałam wiele wspaniałych ludzi, którzy zostali moimi przyjaciółmi, zyskałam nową rodzinę, nowy dom w zupełnie innej części świata, wiele wspaniałych wspomnień, ale co najważniejsze dwóch małych mężczyzn, których kocham nad życie! Nash i Beckett (faceci mojego życia :D ) wprowadzili troszkę zmian w moim życiu. Dzień zaczynam o 7 rano, karmiąc Becketta i wyprawiając Nasha do szkoły. Przez resztę dnia jesteśmy sami z małym B, z którym dzień nigdy nie jest nudny. Moja praca kończy się przeważnie o 16:30, kiedy ich rodzice wracają z pracy, ale w trakcie tygodnia gdy nie ma aż tyle czasu by spotkać się ze znajomymi zostaje z dzieciakami do czasu gdy pójdą spać, czasem też pomagam położyć ich spać ;) Każdy weekend mam wolny, co pozwala mi na małe wycieczki z przyjaciółmi, wspólne obiady czy zakupy.

Oczywiście, że praca AuPair ma też swoje minusy i chyba kłamstwem byłoby powiedzenie, że nie ma kryzysowych dni, ale szczerze mówiąc kto ich nie ma? I chyba w każdej pracy znajdzie się malutka rzecz, która nam przeszkadza. Ale całe to doświadczenie traktuje jak wielką przygodę, dzięki której zyskałam nową rodzinę i moich ukochanych chłopców. Dlatego nie wahaj się ani chwili dłużej i wyślij swój list i rozpocznij nową przygodę życia!