Aplikuj


Celina

Kraj pobytu: USA
Data pobytu: VII 2011 - VII 2012

Dla Celiny najwspanialsze przeżycie to ,, Wszystkie road trips po Stanach, zwłaszcza ta jedna: Seattle-Las Vegas-Grand Canyon; pierwszy raz na nartach w Kanadzie, pływanie z delfinami na Florydzie".

PRZYLOT DO USA

  • Co koniecznie trzeba zabrać ze sobą do Stanów, a czego nie opłaca się pakować?
  • Nie opłaca się zabierać zbyt dużo ubrań, butów.. Wszystko można dostać za bezcen w Stanach. Wszelkie elektroniczne zabawki również warto lepiej kupić tam. Zdecydowanie zapakować mózg [nie musk] dobrze wyposażony w prawdziwe oczekiwania, plany, pomysły, ambicje i marzenia, ale tylko te do zrealizowania ; )
  • Jakie były Twoje początki kontaktów z rodziną goszczącą? Co było dla Ciebie miłym lub niemiłym zaskoczeniem? Czy przeżyłeś jakieś rozczarowanie? Co było najtrudniejsze?
  • Najtrudniejsze oczywiście ogólne dostosowanie się do całkowicie innego środowiska, bez żartów, całkowicie innego od nam znanych, polskich realiów :) Jako przykład: ‘How are you doing’ kierowane do Ciebie na każdym kroku od obcych.

POBYT U RODZINY GOSZCZĄCEJ

  • Opisz krótko swoje obowiązki w rodzinie goszczącej.
  • W jaki sposób spędzasz czas wolny?
  • Czy szybko zawarłeś nowe przyjaźnie? Czy wśród Twoich znajomych są głównie Polacy/Polki? Czy poznałeś inne au pair?
  • Czy warto brać udział w comiesięcznych spotkaniach au pair?
  • Czy jesteś zadowolony ze swoich kontaktów z rodzicami goszczącymi?
  • Ile czasu zabrało Ci zaprzyjaźnienie się z dziećmi?
  • Ile godzin tygodniowo pracujesz?
  • Jakie masz problemy wychowawcze z dziećmi i w jaki sposób sobie z nimi radzisz?
  • Czy jesteś zadowolony z miejsca pobytu i możesz polecić swój stan?

◦ Opieka nad dziećmi, głownie gry i zabawy na świeżym powietrzu (miałam dwóch chłopaków w wieku 4 i 6 lat) odwożenie, przywożenie do szkoły, przygotowywanie lunchu i śniadania, pomoc przy kolacji, pomoc z różnym projektami i zadaniami domowymi, czasem babysittingi.

◦ Naprawdę rozmaicie :) Nigdy nie było miejsca na nudę!

◦ Na poczatku moimi znajomymi były głównie Au Pair, ale z czasem udało mi się zawrzeć znajomosci z lokalnymi, np. poprzez college. Bardzo fajnie mieć na poczatku kogoć kto mowi po polsku i można się dogłębnie zwierzyć w ojczystym języku, jednak na dłuższą metę należy pamietać, że celem jest nauka angielskiego!

◦ ◦ Warto, zwłaszcza na początku! Potem raczej przebywa się we własnym gronie i nie interesowały mnie już comiesieczne spotkania, chyba że była to jakaś ciekawa wycieczka :)

◦ Tak, bardzo.

◦ Na początku było ciężko (byłam ich pierwszą Au Pair, obcą osobą mowiacą im co ma robić...) ale po 2 miesiącu udało mi się w końcu z chłopakami porządnie zżyć :)

◦ 30-35 tygodniowo, ale to zależy od miesiąca, latem często pełne 45 godzin.

◦Chłopcy sprawiali raczej typowe problemy, jak na chłopców przystało. Od poczatku jednak wiedzieli, że ze mna nie ma żartow. Jednoczesnie okazywałam im dużo miłości (zawsze na dobranoc mowiłam – "I love you", z pozoru miało to jednak duży wpływ na nasze relacje, własnie takie małe drobiazgi...)

◦ Drogie Au Pair, nie obawiajcie się deszczu w Seattle, dla mnie było to ogromną wątpliwoscią zanim zdecydowalam się wyjechać. Oczywiście, że pada ale to Twoje nastawienie ‘o nie, znowu pada, beznadzieja, nie ruszam się z domu’ ma tutaj znaczacy wpływ jak bedzie wygladał Twój każdy dzień! Długie wspinaczki w góry w deszczu bądź wypady rowerowe ze znajomymi bez wzgledu na pogode, pozostana najlepszymi wspomnieniami :) Zdecydowanie lepszymi niż wieczne narzekanie na pogodę i długie dnie spędzone w lóżku. Stan Waszyngton to najpiękniejsze miejsce w Stanach, nie bez powodu żyje tam sam Bill Gates :)

PLUSY

  • Co udało Ci się zobaczyć i zwiedzić? W jaki sposób organizujesz wycieczki?
  • Jak wykorzystałeś dwa tygodnie urlopu?
  • Czy rodzina zaprasza się do udziału w obchodach świąt, wspólnych wyprawach? Na jakiej zasadzie?
  • Czego nowego nauczyłeś się podczas pobytu w Stanach?

◦ Udało mi się zwiedzić bardzo wiele, ale jeszcze wciaż mam po co wracac do USA :) Zazwyczaj wszystko było wynikiem spontanicznych decyzji, w moim przypadku dużo zależało od znajomych.

◦ Pierwszy tydzień to road trip po Florydzie, drugi podzieliłam zyskujac długie weekendy.

◦ Oczywiście, zazwyczaj na zasadzie członka rodziny, nie pracownika. Zdarzało sie jednak, że zostawałam z dziećmi wieczorami. Zawsze było 50/50 i z uprzedzeniem, więc mogłam wszystko zaplanować :)

◦ Nauczyłam się najwiecej o sobie samej.

Co program au pair zmienił w Twoim życiu? Czy zmodyfikowałeś jakoś swoje plany na przyszłość pod wpływem pobytu w Stanach? Co planujesz po zakończeniu programu?

Tak, dzięki prawie perfekcyjnemu opanowaniu języka, zdaniu TOEFL na dobrym poziomie, udało mi się dostać na studia wykładane w j. angielskim za granicą.

W TRAKCIE ROKU W USA:

  • Najmilsza chwila: Szescioletni Owen podczas pożegnania: Hey, I have a great idea! Why can’t you stay as our sister, we can adopt you and you will stay with us for ever!
  • Największy problem: Przekonanie hostki, że jestem dobrym kierowcą po pierwszej jeździe gdzie z przyzwyczajenia zasuwałam...jak w Polsce ;) Limit prędkości na autostradzie w WA to ok 95 km/h podczas gdy my, Polacy jesteśmy przyzwyczajeni do 140km/h. Warto o tym pamiętać.
  • Najwspanialsze przeżycie: Wszystkie road trips po Stanach, zwłaszcza ta jedna: Seattle-Las Vegas-Grand Canyon; pierwszy raz na nartach w Kanadzie, pływanie z delfinami na Florydzie.